Produkt został dodany do koszyka



Swipe to the left

Bajka o skarpetce nie do pary

Bajka o skarpetce nie do pary
6 listopada 2019 193 Views 1 comment

Historia o skarpecie nie do pary , która postanowiła odnaleźć drugą połówkę i poczuć się potrzebną.

Na samym dnie kosza na brudy zawsze leżą jakieś pojedyncze skarpetki damskie , skarpetki męskie, skarpetki stopki, skarpety narciarskie, na snowboard, czy inne mniej bądź bardziej kolorowe skarpetki, których pary zostały wyprane, a o nich jakimś cudem zapomniano.

Jedna z nich, bawełniana, kolorowa skarpetka miała dosyć siedzenia w koszu z brudną bielizną, w którym zapewne nie czekało jej nic ciekawego poza tkwieniem w miejscu z innymi oddzielonymi od swoich par skarpetami i wysłuchiwaniem jak to o nich świat zapomniał i już na nic się nie przydadzą.

Owa bawełniana, kolorowa skarpeta postanowiła wziąć życie w swoje ręce i wskoczyła w dziurę pod koszem z brudami. Klucząc ciemnymi korytarzami wydostała się na łąkę pełną zielonej trawy, kwiatów i ludzi, którzy leżąc na kocach urządzali sobie pikniki.

Rozejrzała się dookoła i spostrzegła, że trafiła jej się niesamowita okazja, aby poznać inne skarpety, które w tym czasie wylegiwały się w butach swoich właścicieli (bo rzecz oczywista, że podczas pikników uwalnia się stopy od skarpet, choćby nawet to były najcudowniejsze, kolorowe, mięciutkie skarpety frotte).

Przechadzając się pomiędzy kocami natrafiła na skarpety damskie, skarpety stopki męskie, skarpety kolorowe jak tęcza i nieco mniej barwne skarpety do biegania. Czuła się jak w centrum wszechświata, jednak wiedziała, że one wszystkie nie działają w pojedynkę tylko w parze, i tutaj zadała sobie pytanie: „jak odnaleźć drugą, pasującą do siebie połówkę tak, aby był z niej pożytek?”

Udała się więc w okolice placu zabaw, bo kto jak kto, ale dzieci potrafią natchnąć do działania. Rozciągnęła się w swojej całej okazałościna trawniku i już miała przymknąć oczy, aby chłonąć atmosferę dziecięcej zabawy, kiedy nagle małe rączki dziewczynki chwyciły ją i założyły na dłoń.

Kolorowa skarpeta poczuła się tak wygodnie i dobrze, że jeszcze nigdy wcześniej nie czuła się podobnie, ani jako duet z kolorowymi skarpetami, ani jako duet z damskimi skarpetami.

Być może dlatego, że była stworzona do bycia „dziecięcą pacynką”, dla której jej idealną parę stanowiła dziecięca dłoń dziewczynki.

I w taki o to sposób kolorowa skarpeta przekonała się, że szczęściem może się okazać zupełnie coś innego, niż nasze pierwotne przeznaczenie.

jon 6 listopada 2019 at 15:42
fajne

Używamy plików cookies, żeby dostosować stronę do Twoich potrzeb. Więcej w Polityce prywatności.

ZAMKNIJ